Viva Hot


W najnowszym (październikowym) numerze magazynu Viva HOT ukazał się artykuł o polskich fashion bloggerkach. Znalazła się w nim także krótka wzmianka na temat mojego bloga. Wprawdzie z małymi błędami (Sea of Shoes to blog amerykański, a nie londyński), ale bardzo dziekuje za docenienie, jest mi bardzo, bardzo miło:) Zachęcam wszystkich do “lektury”!

ENGLISH: I’m really happy to say that some other bloggers and I are featured in latest Viva HOT, polish magazine about fashion & shopping.

W artykule wspomniano również o Ryfce, Vintage Girl, Pani Mruk, Ani z Fashion My Passion, Styledigger, Jagnie i Harel🙂

40 comments

  1. Anonymous

    Zdobywasz laury – i dobrze – zasługujesz. Zawsze zastanawia mnie to czy kiedy zakładałaś bloga to wiedziałaś, że wokół tego zrobi się taki szum? Że będziesz w magazynach, będziesz zapraszana do showroom’ów itd.? I czy dzięki prowadzeniu bloga Twój styl jakoś się zmienił?

  2. Anonymous

    A mnie sie wydawalo, ze jestes z Bielska. ?

  3. Anonymous

    powiem tak .. zaskoczona nie jestem i po Tobie mozna się było tego spodziewać, że prędzej czy później doczekasz się kolejnych publikacji o blogu- bo jako jedna z nielicznych trzymasz poziom. zresztą towarzyszki też nie przypadkowe HAH czekam na więcej i 3mam kciuki! pozdrawiam:)

  4. Anonymous

    no właśnie, nie jesteś z krakowa:) powinni czytać uważnie. i dziwne, że nie zapytali się Was czy chcecie być w gazecie i jakie zdjęcia mogą opublikować. Twoje akurat wybrali ładne ale niektóre to porażka.

  5. Alice Point

    Anonimowy: w życiu bym sie nie spodziewała, że wszystko nabierze takiego tempa, że moja praca nad blogiem (bo poświęcam na niego bardzo dużo czasu i pracy) zostanie tak doceniona. Bardzo się z tego ciesze i czasem aż musze się uszczypnąć, żeby uwierzyć w to, że pisza o mnie w modowych gazetach;). Jeśli chodzi o mój styl, wiele razy mówiłam, że mój styl ciągle sie zmienia i ewoluuje. Tak było kiedyś i tak też jest teraz odkąd prowadze bloga. Lubię experymentować, ubierać dziwne rzeczy, które testuje na samej sobie i dla samej siebie. Sprawdzam, czy dobrze sie w tym czuje i jak odbierają to inni ludzie. To bardzo ciekawa sprawa. Zazwyczaj dany nowy trend podoba mi się przez miesiąc/dwa, potem sama nie moge sie nadziwić, jak ja to mogłam założyć;)

    Chciałabym, żeby mój styl się kiedyś ustabilizował, żebym nie odczuwała potrzeby kupowania nowych rzeczy. Ale to chyba nigdy nie nastapi;)

    Anonimowy: tak, jestem z Bielska. W Krakowie studiuje i mieszkam w ciągu roku. Chociaż bardzo zżyłam się z tym miastem i myślę, że przyszłości zamieszkam tu na stałe i założe rodzine;) hue hue

    Anonimowy: do mnie pisała jakiś czas temu Pani z Vivy. Wysłałam jej kilka zdjęć, więc wiedziałam czego się spodziewać. Natomiast Ryfka czy Pani Mruk nic o tym nie wiedziały. A szkoda, bo przecież mają tysiące fajniejszych zdjęć. Też uważam, że to troche dziwne.

  6. Anonymous

    bardzo ciekawy blog. czy planujesz zająć się stylizacją lub może projektowaniem zawodowo? pewnie dostałaś już pare ciekawych propozycji. chyba się nie mylę?
    aniaa

  7. tyruryru

    Specjalnie wydam te całe 2,99 dla tego numeru, bo ogólnie HOTa nie trawię 😉

  8. Luxfer

    Po raz kolejny o polskich szafiarkach piszą i bardzo dobrze, oby tak dalej!

    Przede wszystkim gratuluję i życzę powodzenia w przyszłości 😉

  9. Katarzyna S.

    no supeerr gratuluje i zazdroszcze ;d dali Twoj beściarski look wg mnie, sliczniee, dobra reprezentacja 😉

css.php