morning, Portobello!


Życie na Portobello dzieli się na dni kiedy jest targ i wzdłuż ulicy porozstawiane są stragany z przeróżnymi rzeczami, od antyków, poprzez ubrania, akcesoria, kończąc na jedzeniu (nie zdzwiłabym się znaleźć na jednym z nich mojego ukradzionego płaszcza i iphone’a, ale to inna, niemiła sprawa, o której wolałabym zapomnieć;) ) i na dni kiedy targu nie ma, jest mało turystów, wtedy ulica wydaje się trochę opustoszała, szczególnie rano. Mam wrażenie, że w Londynie ludzie zaczynają pracę zazwyczaj o 10 / 11 a nie jak w Polsce o 8 rano, ale to tylko moja subiektywna obserwacja, może się mylę. Mieszkaliśmy na końcu Portobello, przy stacji Ladbrooke Groove, więc każdy dzień zaczynaliśmy od krótkiego spaceru i kawy w Starbucksie (przetestowałam chyba wszystkie możliwe sieciowe kawiarnie, ale nigdzie nie ma tak dobrej kawy z mlekiem sojowym, cheesecake i carrot cake jak właśnie w Starbucksie, jedynie na croisanta z nadzieniem migdałowym polecam pójść do Preta).
Na Portobello Road znajduję się dużo małych sklepów z ubraniami. Moim zdaniem najfajniejsze są te z butami, gdzie można znaleźć takie marki jak New Balance, Nike czy Dr. Martens, w Polsce wcale nie tak łatwe do kupienia. Warto też zajrzeć do sklepu Office, gdzie można kupić m.in. buty Jeffrey Campbell i oczywiście do American Apparel, gdzie sama zwykle wydaje majątek na basic’owe (ale warte swojej ceny ze względu na jakość) ubrania.

English: During my trip to London I stayed at my friend’s flat on Portobello (thank You Joanna!). It was nice to see how the everyday life looks like in this part of the city. At 8 or 9 AM the street was rather empty, because people start to work at 10 or 11, which is later than in Poland (usually at 7 or 8 AM). I started the day with a coffee (usually in Starbucks, because of the free wifi inside, the best cheesecake, carrot cake and delicious latte with soya milk) and I was simply walking around the street and taking pictures. On Portobello you can find a lot of small shops, with rare pairs of shoes by Dr Martens, Nike or New Balance, really cool clothes and great vintage stuff. There is also a small American Apparel shop where I usually spend too much money and buy tons of basic things.

Miałam na sobie skórzaną spódnicę z Nasty Gal, dżinsową kurtkę, którą kupiłam pierwszego dnia w Top Shopie i w której chodziłam prawie codziennie – chyba pierwszy raz zdarzyło mi się znaleźć kurtkę dżinsową, która jest miękka i wygodna, a nie sztywna jak większość ubrań z dżinsu. Do tego czarny zwykły sweter, nowe buty z The Quiet Riot i plecak.

I was wearing a pink leather skirt from Nasty Gal, my favourite denim jacket (very comfortable and soft, not like other jeans clothes), black knit, new shoes from The Quiet Riot and a TOPSHOP backpack.

pics by Tomek, edited by Belletette

(wearing Top Shop denim jacket, Nasty Gal leather skirt, Cheap Monday knit, The Quiet Riot shoes and Top Shop backpack )
MUSIC: Radiohead – Lotus Flower

Follow me on Facebook, Twitter, Bloglovin & Instagram ‘alicezielasko’

132 comments

  1. Anonymous

    kocham ten placak ! ; * bedziesz sprzedawac ?

  2. Inveeel

    ajajaj ,jak zazdroszczę pobytu w Londynie. I nigdy bym nie powiedziała,że ta spódnica jest ze skóry ;o

  3. spodnica jest boska. Mieszkam niedaleko portobello i tez uwielbiam klimat tego miejsca.Polecam ci takze Brick lane i camden.

    zapraszam do nas
    letthefashionbeyourpassion.blogspot.com

  4. Piotr

    We Wrocławiu, w pasażu grunwaldzkim otworzono sklep office, dzisiaj byłam, chociaż chyba jest uboższy w marki.

  5. Ula

    Może odniosłaś takie wrażenie, przez to, że sklepy otwierano w tych godzinach, ale gdybyś przejechała się metrem między 7 a 9, to zobaczyłabyś, że czasami ludzie czakający na stacji mogą dopiero wsiąść do któregoś z kolei pociągu, bo są tak zapchane:).
    Chyba pracę głównie zaczynają między 8-10, podobnie w NYC.
    A co do mleka sojowego, to taka głupia ciekawostka, która skojarzyła mi się ze szkołą- niedawno dowiedziałam się, że zmieniło się prawo i teraz nie będzie można już nazywać je soy milk, tylko soy drink ;).

  6. JudY

    Oj tak, zdecydowanie teraz muszę przy nabliższej okazji wybrać się na Portobello, na co namawiana byłam już zeszłego razu tylko czasu brakło. Co do sklepów ja nie mogę powstrzymać się od UO kiedy jestem w uk 🙂
    xxxxxx

  7. Celine KG

    Very simple outfit, I love portobello too!

    xoxo, Céline
    areyouincorrect.blogspot.com

  8. Michelle

    ten i poprzedni post to moi ulubieńcy <3 kocham londyn i uwielbiam róż na Tobie! zapraszam do siebie 🙂

  9. A La Mode

    This is awesome, I love that pink leather skirt in particular. Glad you enjoyed London!

  10. A La Mode

    This is awesome, I love that pink leather skirt in particular. Glad you enjoyed London!

  11. TheMinx

    I love the color of your skirt, and those shoes are so so perfect 🙂

  12. plecak .. ma w sobie tyle uroku ,
    tak mało osób je dzisiaj nosi w takim wydaniu, dobrze że chociaż Ty… 🙂

  13. Koń

    jak zawsze wyglądasz zajebiście, jak dla mnie bez komentarza <3

  14. PODSZEWKA

    o myślałam, że ta spódnica to zwykła tkanina a to skóra! No i plus za kurtalę bo moje wszystkie są dość sztywne!!! Pozdrawiam

  15. Anonymous

    There’s something very Chloë Sevigny in this outfit (: espec love the shoes, the dress, the jacket.. Well it’s just great, true inspiration, I love you kept it simple like this but still stunning. Hyped on lb as well.

  16. Monika

    Słodka spódniczka. Pastele górą… Choć ja muszę się dopiero zebrać w sobie na tak cukierkowy kolor różu.

  17. G.

    Fajnie wyglądasz, spódniczka świetnie wygląda z jeansową kurtką 🙂

  18. REBEL

    bardzo ładnie wyglądasz w spódnicach, masz śliczne nogi. jeśli znajdziesz chwilke to zapraszam do siebie 🙂 pozdrawiam 🙂

  19. Isabelle

    I was actually in Portobello yesterday, I get to London for the week end, and the energy there was great!! This skirt is great!!

  20. Yth

    Those shoes are amazing! I love the shiny tip. And where did u get the acid wash jacket? I want one like that too!

  21. Anonymous

    zwykle nie zabieram sie za komentowanie, ale tym razem ugryzlo mnie twoje tlumaczenie na angielski. A dokladniej odmienny tekst. Jesli juz piszesz ze wg ciebie to napisz “appear”. Ludzie w Londynie pracuja przez cala dobe! Wybacz, ale musialam zareagowac. Pozdrawiam

  22. Anonymous

    Nawet u Alice powiało wiosną 🙂
    Nie wiem kiedy ostatnio byłaś w Polsce, ale robi się tutaj naprawdę ciepło i słonecznie, mam nadzieję, że pogodzie znudziły się już te zmiany.
    PS Nie bój się wyglądać dziewczęco, przy twoim stylu i tak, nawet słodkie ubrania, mają charakterek 🙂

  23. Anonymous

    No to “wydaje ci się” tylko;) ludzie zaczynają pracę o 9 😉 wejść do metra Central Line w godzinach 8:15 – 8:45 –> wyczyn… i wcale nie przesadzam… normalnie to się na mojej psychice odbija, bo dzień w dzień mam spory stres: “wepchnę się dzisiaj za pierwszym lub drugim razem do metra czy nie??” = “zdążę dzisiaj czy znowu się spóxnię??”
    pozdr;)

  24. Anonymous

    Cześć 🙂 mogła byś napisać gdzie dokładnie kupiłaś tą czarna bluzkę z krzyżem w panterkę ?:) będę bardzo wdzięczna 🙂

    Pozdrawiam.

  25. Anonymous

    Cześc. Mogłabyś napisać gdzie kupiłas tą bluzke czarno z krzyżem w panterkę :)?

  26. Sandra

    Marzy mi się powró do Londynu i zakupy w tych wszystkich vintage shopch czy plich targach. Wyglądasz świetnie jak na taki prosty outfit 🙂
    XX

  27. Anonymous

    te buty są dla mnie totalnie aseksualne

  28. rene

    śliczna spódniczka! ja mieszkałam przez rok na Nothing Hill.. jeszcze do teraz tęsknie za Portobello. Uwielbiam tam sklep z mrożonymi jogurtami. mniam:) też mam troche zdjęć na blogu z Nothing Hill. zapraszam:)

  29. Sama z miłą chęcią wybrałabym się teraz do Londynu,za którym tęsknie straszliwie :(. Genialny outfit, z niecierpliwością czekam na więcej!

  30. Ola

    wygladasz niesamowicie 😉
    aleksandra-fortuna.blogspot.com

  31. poshpeople

    rany, przepiękny zestaw, aż miło się patrzy. Na pewno będę tu zaglądać częściej 🙂
    zapraszam do nashttp://posh-people.blogspot.com/

  32. mam do Ciebie pytanie. czy mogłabyś mi powiedzieć, czy do zamówienia w nastygal przyjdzie cło lub jakiekolwiek inne opłaty? jeśli tak to na jakiej zasadzie je wyliczyć?

  33. Kamila

    Wszystko boskie, jak zawsze u Ciebie. Może tylko buty są zbyt hipsterskie jak na mój gust :>

  34. Vicki

    love your denim jacket and backpack! you’re so lucky, that you can be in london! have fun 🙂

    xxx

  35. Anonymous

    KAWA W STARBUCKS TO BLAD!!!! NA PORTOBELLO TYLKO I WYLACZNIE COFFEE PLANT (ZARAZ KOLO AMERICAN APPAREL)!!!! 🙂

css.php