Something in the air

Posted on March 4, 2010

Ostatnią niedziele spędziłam w gronie najukochańszych kolegów pod słońcem, spacerując brzegiem Wisły, kończąc na Placu Nowym na Kazimierzu, który jest moim ulubionym miejscem w Krakowie. Czuć tu zupełnie inny klimat, niż w okolicach Rynku, czuć tu magię, sztukę i przeszywający dreszcz emocji. Na pierwszy rzut oka Kazimierz może się wydawać troche brudny i zaniedbany, ale jednak coś tkwi w powietrzu, to coś sprawia, że chce się tu być i chłonąć ten klimat. Spotykają się tu ludzie w każdym wieku, z różnych krajów. Artyści, turyści i mieszkańcy, którzy przyszli kupić świeże warzywa na targu. Częściej słychać język angielski niż polski. Obowiązkowo trzeba tu zjeść kultową zapiekankę posypaną cebulką i usiąść przed Alchemią przy kieliszku wina. Teraz kiedy jeszcze sezon się nie zaczął, albo za miesiąc, kiedy przez całą dobę Plac Nowy będzie tętnił życiem… To kocham. Dzięki Chłopaki za miłą niedzielę!:)

ENGLISH: Last Sunday I spent in the company of the best guys on earth, walking along the river Wisła until we stopped at the Plac Nowy in Kazimierz, the former Jewish part of town and my favorite hood in Cracow. There reigns a totally different atmosphere than around downtown, you sense a certain bohemian magic, you see art, you just feel the flair. At first glance the district might look a bit dirty and not cared for, but there is something in the air that makes you wanna stay and just take it all in. You meet people of any age and many nationalities; artist, tourists or residents that come to buy fresh fruit at the market. You hear more English spoken than Polish. Treat yourself with a classic and delicious onion-“zapiekanka” and chill out at the Alchemia with a glass of wine. Now when the season has not quite started yet, but also in a month or so, when the Plac Nowy will be full of life… that’s what I love. Thank you guys for a lovely Sunday! : )

fot. Michał Kempa & me

jacket – H&M
boots – Bata
bag – Zara
scarf – Simple

Bow wow wow

Posted on January 28, 2010

Ciepłych i wygodnych swetrów w zimie nigdy za wiele. Dlatego mój najnowszy zakup to właśnie taki oversize’owy sweter z grubym splotem i wyciętym dekoltem na plecach. Kupiłam go z myślą nie tylko o zimie, fajnie będzie wyglądał również latem noszony na samo bikini. Ale to odległe czasy, od których dzieli mnie jakiś 30 stopni Celsjusza;) … Wracając do rzeczywistości i mojego stroju, mam na sobie również rajstopy w kokardki, w których nie czuje sie ani retro, ani emo, po prostu swojo i bardzo dobrze. Myślę, że czas porzucić tego typu skojarzenia:) Ps. W tą sobote w Pauzie (Kraków) odbędzie się modowe party CRACOW VIBE PROJECT organizowane m.in. przez dziewczyny z Mis Behave. Mam zamiar się tam pojawić i Was również do tego zachęcam:) Dobrego weekendu:)

ENGLISH: In winter, you can never have too many warm and comfi sweaters. This is why my latest purchase is just such an oversized coarse-meshed jumper with open back. I bought it thinking not only of winter but also of summer times, when it will look nicely when worn over a bikini only. However, these times are still very far away – some 30 degrees Celsius far away, to be precise 😉 (for the past few days we’ve had something like minus 20 degrees Celsius here in Poland). But coming back to the here and now of my styling: Along with the sweater, I’m wearing tights with little bows in which I feel neither retro nor emo, but simply self and great. I think it’s time to get over this kind of stereotyping anyways 🙂 P.S. This upcoming Saturday there’s going to be a fashion party in the Pauza Club (Cracow), the CRACOW VIBE PROJECT, which is being organized by the girls of Mis Behave, among others. I’m planning to go there, so if you should be in Cracow as well, I encourage you to come, too 🙂 Have a great weekend!

fot. Magda
sweater – H&M Trend
skirt – H&M
tights – Top Shop
scarf – Simple
boots – Zara

I wish I could fly

Posted on January 14, 2010

Kilka chwil temu dostałam maila od Judie z tym uroczym portretem, inspirowanym moim niedawnym postem. Bardzo dziękuje za niespodziankę, tym bardziej, że mam dzisiaj urodziny:) Kurcze, a miałam się nie chwalić…;) Korzystając z okazji chciałam Wam wszystkim bardzo podziękować za tak liczne i pozytywne komentarze, które dodają mi energii i sprawiają, że blogowanie daje mi mnóstwo radości. Miłego weekendu:)

ENGLISH: I’ve just received an e-mail from Judie with this cute portrait, influenced by my recent post. I am very greatful about the surprise, especially because it’s my birthday today:) I wasn’t supposed to tell you about it, but well…I’ve already changed my mind;) I would really like to thank you all for so many nice comments, which refill my energy level and make blogging such fun! Have a nice weekend! 🙂

Ilustration by JUDIE

Leopard cardigan

Posted on January 11, 2010

I kto by pomyślał, że w ciągu jednego miesiąca przyjdzie do mnie już druga paczka prosto z Korei. W każdym razie na pewno nie ja:) Jest mi bardzo, ale to bardzo miło po pierwsze dlatego, że w paczce znalazł się ten prześliczny kardigan w cętki, a po drugie, że dostałam go w prezencie od Queen’s Wardrobe. Takie oversize’owe swetry albo bluzy mogłabym nosić całą zimę, bo po pierwsze wpasowują się w moją modową estetykę, a po drugie i najważniejsze są wygodne i dobrze grzeją. W tym zestawie “kropką nad i” są jeszcze buty (które mogłabym określić mianem “shoe porn“), chyba na najwyższym obcasie jaki do tej pory miałam, ale z ręką na sercu mówie, że są wygodne, stosunkowo łatwe w poruszaniu na krótkie dystanse z dowozem samochodowym i wykończone traperkiem, dzięki czemu nie ślizgam się na śniegu. Buty zdobyła dla mnie moja warszawska zakupohunterka BANDICOOT, którą pozdrawiam i bardzo dziękuje. PEACE!

ENGLISH: Who would have thought that within only a month I would be getting a second parcel straight from Korea? I certainly would not. And so I’m very, very delighted, first of all because it contained this beautiful cardigan with leopard print, and secondly, that it came as a present from Queen’s Wardrobe. I could wear these kind of oversized sweaters all winter, not only because they generally fit very well into my current ideas of fashion aesthetics, but also and most importantly because they’re so comfortable and keep you warm. But the icing of the cake on this ensemble are definitely the shoes. What am I saying, shoes… Shoe porn, more likely 😉 They have the highest heel I’ve ever worn, but still, they are comfortable and rather easy to walk in – cross my heart and hope to die. The shoes were brought to me by my shoppinghuntress BANDICOOT from Warsaw, whom I send the biggest thanx. PEACE!
fot. Magda
leopard cardigan – Queen’s Wardrobe
shirt – Zara
boots- Zara
scarf – Simple
watch – Nixon

Gold in white snow

Posted on January 5, 2010

Witam Was w Nowym Roku:) Mam nadzieje, że rozpoczął się dla Was równie miło i szczęśliwie jak dla mnie. W pierwszym noworocznym poście pokazuję Wam nową cekinową spódniczkę, którą planowałam kupić od dawna, właściwie od ostatniego lata, gdy zobaczyłam to zdjęcie – idealne połączenie złotych cekinów z prostym czarnym t-shirtem. Zamierzam ją nosić w podobny sposób, łącząc z elementami jak najbardziej codziennymi, prostymi, a nawet z odrobiną vintage, aby złamać trochę imprezowy charakter cekinów.
A wybiegając w przyszłość, myśląc o tym, co będę nosić na wiosnę, na mojej liście zakupowej jak na razie widnieją dwa podpunkty. Pierwszy to bluzka albo spodnie w kwiatki (myślałam, że kwiatki mi się już znudziły, ale ta fenomenalna dziewczyna przekonała mnie, że prawdziwy sezon “na kwiatki” dopiero nadchodzi. Przy okazji nabrałam ochoty na mieszanie mocnych, pozornie niepasujących do siebie wzorów. Na razie myślę jakby to zastosować na sobie nie wyglądając przy okazji jak klaun;) ). I podpunkt drugi: szara bluza, może w stylu tej od Alexandra Wanga, albo Whistles, idealnie zakomponowana przez Christine Centenera‘e.

ENGLISH: Welcome to 2010:)! I hope your start was as good as mine. Today I want to show you this gold sequin skirt, which I was going to buy for months. Actually, since last summer when I saw this photo with a perfect combination of golden sequins with a simple black T-shirt. I’m going to wear it as an everyday item, not necessarily as party outfit. Talking about the future, there are two items on my shopping list for early spring. Number one: a blouse or trousers with floral motifs (I thought I was fed up with flowers, but this magnificent girl convinced me that flowers will be in vogue soon. And I feel like mixing strong patterns which seem not to match. The question is: how to do it without looking like a clown…) Item number two: a grey blouse, like the one by Alexander Wang or Whistles, perfectly arranged by Christine Centenera.

fot. Magda
blazer – vintage
t-shirt – MISBHV
skirt, boots- H&M
scarf – Simple

css.php